Związywadełko

Posted in: Ciepło i Ogrody- Paź 24, 2019 Możliwość komentowania Związywadełko została wyłączona

Szlaki chmur Cumulus nad polami truskawkowymi, wrzesień 2019

Szlaki chmur Cumulus nad polami truskawek w Kamienicy pokazują to, czego nie widać: napływ chłodnego powietrza nad nagrzane podłoże, inwersję temperatur (ograniczającą pionowy wzrost chmur) oraz rotorowy układ prądów pionowych. Interpretacja tego, co widać lub da się pomierzyć i wnioskowanie na tej podstawie o budowie świata wydaje się oczywistym kierunkiem poszukiwania wiedzy o nim. Niemniej, przywilejem filozofii, a zwłaszcza – metafizyki, jest hipsterskie chodzenie pod prąd i rozpatrywanie tego, czego nie widać, a co tworzy świat widzialny. Tym razem – dokładnie – co powoduje, że istoty rozumne widzą świat, mogą doświadczać jego istnienia. Tytułowe związywadełko to składnik czasu wiążący projekcję z reprezentacją. Projekcję, czyli wyświetlanie się świata materii; reprezentacją nazywam odbiór, postrzeganie świata przez człowieka. Oparcie oscylacji czasu stojącego pełni taką funkcję. Innymi słowy: oparcie oscylacji jest niezbędne w tworzącym się czasie, aby świat istniał dla obserwatorów tego świata – istot rozumnych.

Czas jest energią – jej pulsowaniem: skupianiem (wydechem) i rozpraszaniem (wdechem). Pisałam o tym niedawno, w tekście „Postrzeganie świata”. Pojedynczy puls (tj. chwila = jednostka czasu) można opisać jako zmienny zakres liczbowy, mieszczący się w przedziale 1121–7788. Przedział ten jest dzielony przez oparcie oscylacji czasu stojącego (liczba 3100), na część skupiającą, tj. 1121-3100 i część rozpraszającą, 3100-7788. Oparcie oscylacji ujawnia proporcję pomiędzy skupianiem i rozpraszaniem w całym możliwym przedziale chwili. Ponieważ jest ono podstawą energetyczną do utworzenia dwuwymiarowego, ostrego obrazu (w zebranym obrazie światła), w spostrzeżeniu musi znaleźć się chwila, w której oparcie oscylacji czasu jest obecne. Można powiedzieć – wyważona chwila. Z powyższych ustaleń wynika, że mogą również istnieć chwile wyłącznie skupiające lub rozpraszające energię – sam wydech lub sam wdech.

Ludzie kształtują czas. Ogół ludzi, wszystkie istoty rozumne na Ziemi. Ich wybory, działania, uczucia rozwlekają czas („lanie wody”), skracają go (zasuszanie świata) lub przynoszą harmonię złotego środka (poszerzanie przestrzeni – środowanie). Czas jest sterowany informacją w kolorze fioletowym, która ma charakter skupiający, rozpraszający lub pośredni – tzw. lustro. I co ciekawe, w sytuacji rozziewu pomiędzy skrajnościami (hiatus), muszą na Ziemi żyć ludzie, którzy tworzą oparcie oscylacji czasu stojącego – osoby o rozwiniętej świadomości, wysokich walorach etycznych, umiejący iść średnią ścieżką. Ludzie, których prof. Kazimierz Dąbrowski określał mianem osobowości, co w jego ocenie jest najwyższym znanym poziomem rozwoju świadomości człowieka. Trochę pocieszający jest fakt, że ludzkość nie może składać się wyłącznie z samców, samic, wodzów, megalomanów, władców, niewolników rzeczy i ludzi, żyjących z zasiłków, głupców, skurwysynów, itp. wielkich, rozdętych NIE BĘDĘ SIĘ ROZWIJAĆ..

Hiatus

Posted in: Ciepło i Ogrody- Paź 16, 2019 Możliwość komentowania Hiatus została wyłączona

Hiatus, wrzesień 2019, fot. LH

Polacy uważają się za naród dumny i niepodatny na zniewolenie. Ale cóż po dumie?! Niemal polowa tych, którzy chcieli o czymkolwiek decydować w ostatnich wyborach parlamentarnych, zdecydowała się na życie na zasiłkach. Cóż po wolności?! Niech władza zawłaszcza państwo i robi z nim, co chce, byleby coś DAŁA. Naród z Partią! Tylko że za czasów PRL była to sytuacja przymusowa, teraz jest wyborem. „Dostaliśmy za mało; zasługujemy na więcej!” Cóż to za słowa lekko rozczarowanego wodza?! I cóż za oklaski w tłumie słuchaczy! A dlaczego nie – zażenowanie?

Oczywiste, że sprawa jest ciekawa dla metafizyka. Dlaczego akceptowane są wybory przeciwne etosowi Polaka i co powoduje taki właśnie przestrzenny rozkład (zachód – wschód Polski) decyzji ludzkich? Jak rzeczona sytuacja odzwierciedla obecny stan świata? Nie na wszystko odpowiem dziś.

Życie istoty świadomej w świecie materii nie ma polegać wyłącznie na przeżyciu, trawieniu życia. Namysł, rozważanie, poszerzanie widzenia świata – wiążące się z coraz większym poczuciem jedności świata i solidarności między ludźmi – wymaga od człowieka nie będącego już dzieckiem tworzenia tzw. lustra. Pisałam trochę o tym, nie tak dawno. Informacja w kolorze fioletowym opisuje duszę; rodzimie ma charakter rozpraszający. Lustro to nadanie jej cech skupiająco-rozpraszających; coś jakby branie pod uwagę rozmaitych poglądów, dobra różnych ludzi, szukanie złotego środka. Czynność ta wymaga wysiłku, który zaczyna dawać wyniki od momentu uświadomienia sobie własnej świadomości i odpowiedzialności z tym związanej. Średnia ścieżka nie jest jednak powszechna. W świecie obecnie dominuje rozpraszanie informacji; oczekiwanie na worek z darami. Różne: „należy mi się”, wpisuje się w tę tendencję. Oczywiście, obecne są także rozmaite fundamentalizmy, „to MY mamy rację”, pokazujące silnie skupiającą informację fioletową. Wchodzenie w którąkolwiek ze skrajności zamyka lustro, tworzy rozwarcie, rozziew, nieciągłość świata – hiatus. Hiatus to pojecie znane w geologii (nieciągłość warstw) i językoznawstwie (w wyrazie: zbitka samogłosek należących do dwóch kolejnych sylab).

Hiatus produkowany przez dusze psuje czas, co bezpośrednio wpływa na widzenia świata. O tym napiszę w kolejnym odcinku.

Postrzeganie świata

Posted in: Ciepło i Ogrody- Maj 04, 2019 Możliwość komentowania Postrzeganie świata została wyłączona

Jaśminka i Trollik, kwiecień 2019, fot. LH Trollik umarł 2.08.2019

Dwa bardzo podstawowe zagadnienia nie zostały ustalone przez naukę. Jedno z nich to widzenie kształtu. Stopniowe powiększenie obrazu każdego ciała daje inne formy, niż wyjściowa, a dojście po poziomu kwantowego w ogóle nie pokazuje „zawartości” obserwowanego obiektu materialnego. Drugą kwestią jest zrozumienie, jak działa czas i czym w istocie jest. Namysł i rozważania metafizyczne wyjaśniają, że oba te zagadnienia są ściśle ze sobą związane. Czas nadaje parametry przestrzeni. Wyświetlająca się materia pokazuje przestrzeń.

My, ludzie, postrzegamy świat – to pewne. Ale czy odbiór poprzez zmysły to doświadczanie czegoś zewnętrznego w stosunku do nas, istot obdarzonych świadomością? Twierdzę, że nie; jest to doświadczenie wewnętrzne. Świadomość w środowisku budującym świat materialny postrzega ten świat jako świat materii, uważany za rzeczywistość. „Zanikanie” materii w powiększeniach optycznych udowadnia jednak, że świat buduje informacja rozpoznawana za pomocą zmysłów, a więc materia widziana tworzy obraz o pewnej rozdzielczości. Z kolei czas: jest to podstawowy parametr w fizyce, oznacza zmianę. Fizycy zauważyli, że czas nie jest zewnętrznym zegarem i – o ile na poziomie ogólnym, kosmicznym, jest stały, jednostajny – na poziomie kwantowym jest zmienny (są układy z różnie biegnącym czasem). Ale jaka jest istota czasu? Fizyka nie daje takiej odpowiedzi.

Rozważania metafizyczne nad czasem i światem prowadzę od ponad 10 lat. W miarę postępu prac zmieniłam lub zmodyfikowałam wiele ustaleń. Ale baza jest stała: świat buduje świadomość. Co oznacza, że nie da się go zredukować do mechanizmu; jest zależny od woli, uczuć i wyborów ludzkich. I więcej: nie istnieje poza postrzeganiem przez istoty rozumne, ma zatem tyle lat, ile ma historia jego świadomych użytkowników. Czas to podstawowy parametr metafizyczny. Jest miechem, pulsowaniem energii, umożliwiającym spostrzeganie świata materii. Wydech (skupienie energii) i wdech (rozproszenie energii) w pojedynczym cyklu tworzą podstawową jednostkę czasu – chwilę. Pulsowanie energii realizowane jest przez zespół kwantów czasu – bindi gerandi (z sanskrytu i języka islandzkiego: punkty, które działają). Bindi gerandi oscylują w superpozycji 0x – 5x (4x z podziałem jednej cząstki na dwie). Zakres oscylacji kwantów czasu mieści się pomiędzy oporem (znieruchomienie) a progiem (maksymalna oscylacja); są to liczby charakterystyczne dla danego etapu ewolucji czasu. Obecnie, w erze lewoskrętnej swastyki, opór to 1121, a próg – 7788. Oparcie oscylacji jest liczbą opisującą oscylację 1x-2x; w naszych czasach jego miano wynosi 3100. Oparcie oscylacji jest podstawą energetyczną do utworzenia dwuwymiarowego, ostrego obrazu. Jednostkę postrzegania – spostrzeżenie – buduje więcej, niż jedna chwila. Spostrzeżenie składa się z ciągu chwil, chwil o różnym stopniu skupienia lub rozproszenia energii. Jeżeli dominuje rozproszenie, to spostrzeżenie – do wytworzenia ostrego obrazu – wymaga większej liczby chwil. I odwrotnie, przy przewadze energii skupiającej, spostrzeżenie ma mniej chwil, jest krótsze. Zakres długości spostrzeżenia – liczby jak w oscylacji czasu: 1121-7788 chwil. Energia skupiająca i rozpraszająca czasu odzwierciedla wolę, uczucia i działania ludzi – postawa człowieka decyduje o zmienności czasu na poziomie kwantowym. Spostrzeżenie, czyli zmiennej długości ciąg chwil, nałożone na otwarte środowisko informacyjne (co w sumie daje energię informacji), tworzy jednostkową matrycę przestrzeni – zebrany obraz światła. Do tematu tworzenia czasu i przestrzeni jeszcze wrócę.

Zabawiłam się w przeliczenie, ile spostrzeżeń mieści się w sekundzie, uważanej za jednostkę czasu, a będącej w istocie jednostką obserwacji zmiany. Podstawą przeliczenia jest wzorzec prędkości światła: 299 792 458 m/s. Światło, które pojawia się w każdym spostrzeżeniu (jak w pojedynczej, nieruchomej scenie), obserwowane w ciągu spostrzeżeń sprawia wrażenie biegnącego, z prędkością największą możliwą na świecie. Przyjęłam, że granica wyrazistości linii to 0,1 mm. Czyli w sekundzie zawiera się 2 997 924 580 000 spostrzeżeń, około 3 bilionów spostrzeżeń – mniej więcej;)

Świat potrafi kompensować działania ludzkie o energii nazbyt skupiającej lub rozpraszającej. O tym jeszcze napiszę.

Dezintegracja, hex. 59

Posted in: Ciepło i Ogrody- Lut 22, 2019 Możliwość komentowania Dezintegracja, hex. 59 została wyłączona

Kanał Brynica, fot. LH, maj 2013

Heksagram 59 Księgi Przemian („Rozpraszanie, dezintegracja”), w złożeniu dwóch trygramów, pokazuje obraz drzewa stojącego pośród wody, która płynie. Drzewo lub wiatr – to ten sam żywioł; więc jest to również obraz wiatru wiejącego ponad płynącą wodą. Rozpraszanie kształtu (dezintegracja) prowadzi do utworzenia kształtu życia, co oznacza zarówno drzewo, jak i wiatr. Nasuwa mi się myśl, że heksagram ten mówi o procesie dezintegracji pozytywnej, teorii prof. Kazimierza Dąbrowskiego, rozpoznającej rozwój osobowości ludzkiej jako kolejne etapy trudnej i bolesnej dezintegracji danego niższego poziomu świadomości i integracji na wyższym poziomie. O teorii tej już wspominałam w moich wpisach.

Sześć linii zmiennych heksagramu opisuje aspekty dezintegracji, kolejno, w mojej interpretacji: porzucenie egoizmu i chętne pomaganie innym, odrzucenie nałogów i uzależnień, wstrzymujących rozwój osoby ludzkiej, odrzucenie egocentryzmu – rozpoznawanie jedności świata, rozproszenie sztywnych poglądów, jedynie słusznych prawd, nabycie umiejętności dzielenia się efektami swojej pracy (swojego trudzenia się, np. dobrami materialnymi), odrzucenie agresji. Jest to unikalny heksagram, który jako całość – tekst i linie zmienne – ma wydźwięk jednoznacznie pozytywny. Taka jest także ścieżka dezintegracji pozytywnej. Przez trudy do gwiazd?!

 

Literatura:

John Blofeld (tłum.): I Ching, The Book of Change, Arkana, USA 1991

Kazimierz Dąbrowski: Trud istnienia, Wiedza Powszechna, Warszawa 1975

Dzieci są jakieś inne

Posted in: Ciepło i Ogrody- Sty 07, 2019 Możliwość komentowania Dzieci są jakieś inne została wyłączona

Śniadanie, jesień 2018

Dawno nie pisałam o metafizyce. Jak sądzę – przede wszystkim wskutek zamętu związanego z przeprowadzką na wieś: koniecznością szybkiego opuszczenia mieszkania w Ząbkach, powolnym rozpakowywaniem i mozolnym urządzaniem nowego miejsca. Mojego DOMU. Ponadto, serce daje znaki, że nie chce już sprawnie służyć; pozbawione niezbędnej dawki skupiającej energii zielonego: odpowiedzi i akceptacji świata, miłości. Być może zdążę jeszcze o zieloności serca napisać, nie dziś.

Dzisiejsze rozważania dotyczą ludzi do siódmego roku życia, mniej więcej (granicznym wiekiem może być nawet 3,5 roku). Chyba nie muszę powtarzać, że opisuję świat zbudowany przez świadomość, w którym podstawowe środowisko stanowi czas, a materia jest obrazem (jest pozorna). O tym, jak tworzy się obraz świata napiszę więcej, bo przybyło sporo nowych ustaleń; w którymś kolejnym wpisie. Teraz tylko nadmienię, że czas stojący – podstawa tworzenia świata materii – jest w istocie energią o dwoistym charakterze: skupiającą i rozpraszającą. A temat dziecięcy będzie kontynuowany, w kontekście: rozpieprzania świata część druga.

Co stanowi o inności dzieci do siódmego roku życia? Przede wszystkim to, że ich ciała materialne bazują na energii silnie skupiającej; natomiast u starszych ludzi panuje względna równowaga pomiędzy energią skupiającą i rozpraszającą. Cykl energetyczno-informacyjny dzieci jest biało-czerwony: z materii juwenilnej (białej, skupiającej) powstaje kształt (czerwony, skupiający); intensywnie budowane jest ciało. Przy tym charakterystyczny jest dziecięcy krzyk – wydech, skupianie energii. Dzieci nie potrafią same budować kształtu życia, opisywanego informacją pomarańczową o energii skupiającej. To oznacza, że nie potrafią same pozyskiwać żywienia. Pomarańczowy muszą im dostarczać dorośli – w odpowiednim jedzeniu, opiece  i miłości. Nieumiejętność przetwarzania kształtu w kształt życia  wiąże się z postrzeganiem świata jednolitego, nie rozdzielonego na ducha i materię. Świat baśni jest dla dzieci tak samo rzeczywisty, jak świat materialny. Dzieci nie tworzą tzw. lustra – informacji fioletowej o energii pośredniej, skupiająco-rozpraszającej. Lustro to świadomość istnienia dualizmu w świecie (materia-duch) i jednoczesne postrzeganie takiego świata jako jedności. Budowanie lustra wiąże się z dorastaniem, rozważaniem świata, poszerzaniem świadomości, rozwojem siebie samego jako istoty ludzkiej. Rodzimie, informacja fioletowa ma cechy silnie rozpraszające; energia rozpraszająca pola czasu jest fioletowa. Nadanie jej cech pośrednich, skupianie tej energii (=tworzenie lustra) jest pracą, wysiłkiem duszy. Nie dziwi zatem, że ogromna większość ludzi poprzestaje na widzeniu świata jako tworu materii, a religijność dostarcza – tym, którzy tego potrzebują – jakiegoś obrazu ducha, branego „na wiarę”, bez oglądu własnego. Ale na razie nie rozwijam tego tematu, wracam do dzieci.

Dzieci nie utylizują informacji fioletowej. Nie są w stanie niczego z nią zrobić. Ponadto, informacja fioletowa jest w opozycji do dziecięcego cyklu energetyczno-informacyjnego, przydaje rozpraszania tam, gdzie ma być skupianie. ADHD, nadpobudliwość, nieumiejętność skupienia uwagi pokazują działanie rozpraszającej energii fioletowej. Dostawa fioletowej energii informacji w dzieciństwie uniemożliwia także późniejsze budowanie lustra przez duszę. Jeżeli dusza przychodząca na świat znajduje się na stosunkowo niskim etapie rozwoju i postrzega świat wyłącznie jako domenę materii, to tak pozostaje: „Jestem materią i świat jest materią.” Ale dusza, która zaczęła już  odczuwać istnienie ducha, nie jest w stanie związać obu światów; gdy wyjdzie ze ścisłego dziecięctwa – skazana jest na autyzm.

Zmaganie się z rozdzieleniem świata pokazują przejmujące wiersze Michała Piętniewicza, np. ten, zatytułowany „Dziurawa podeszwa”, z tomu „Na oścież” (wyd. ZL 2014):

„(..) jak oddać ten stan w którym nie ma nic

tylko martwy przebieg próba złapania świata

kiedy świat się wymyka (..)

dobry panie Boże odpowiedz mi

czy sweter i mgła są cokolwiek warte

jeżeli nie ma żywego mięsa świata?”

Fioletową rozpraszającą energię informacji otrzymuje, często z przymusu, ogromna liczba dzieci na świecie: w postaci szczepionek, serwowanych systematycznie od pierwszych godzin życia. Argumenty o ochronie przed infekcjami wydawałyby się wystarczająco mocne, jednak szczepionki z zasady nie są testowane na maleńkich dzieciach i nie uwzględniają specyfiki energetyczno-informacyjnej tej grupy ludzi.

Mówi się, że dzieci są przyszłością świata. Ale są przede wszystkim jego teraźniejszością. O tym, jak sytuacja rozproszonych energetycznie dzieci ma się do sytuacji świata i po co rodzą się tzw. „dzieci indygo” – w kolejnym odcinku.

Święta i Nowy Rok

Posted in: Ciepło i Ogrody- Gru 24, 2018 Możliwość komentowania Święta i Nowy Rok została wyłączona

Rak i okolice, cz. 2

Posted in: Ciepło i Ogrody- Maj 06, 2018 Możliwość komentowania Rak i okolice, cz. 2 została wyłączona

Tama, początek lutego 2018, fot. LH

Życie jest warunkowane przez ruch do przodu, tak porusza się świat. Pojawienie się raka można porównać do tamy (wstrzymania ruchu naprzód), która powoduje wezbranie, przelewanie się. Cykl obiegu informacji zostaje zatrzymany przed tworzeniem kształtu z materii juwenilnej. W tej sytuacji materia ta narasta, wzbiera, przelewa się. Kurowanie z raka powinno iść w kierunku przywrócenia połączenia informacji i tworzenia kształtu oraz kształtu życia. Także rozpraszanie kształtu musi być przywrócone. Cechy te ma zastosowanie nie nadmiernie gorącej łaźni parowej – ruskiej bani. Można użyć ziół, jest to działanie delikatniejsze. Obie kuracje nie są przeznaczone dla dzieci do 6,5-7 roku życia, ze względu na ich inny cykl obiegu informacji i dominację energii skupiającej.

Podaję przepis na zastosowanie ziół. Wszystkie podane miarki należy zaparzać do 125 ml wrzątkiem i parzyć pod przykryciem przez 15 minut. Pić świeżo zaparzone.

Pierwsze 3 dni: kuracja piołunowa (przepis we wpisie z dnia 7.04.2017); nie stosować, gdy była robiona nie dalej, niż 2 miesiące wstecz.

Kolejne 7 dni: rano zaparzać ziele ruty ¾ łyżeczki do herbaty; po południu godz. 15-16 zaparzać ziele krwawnika 1 łyżeczkę do herbaty.

Kurację ruta-krwawnik opisuje liczba 4814, podobnie – zastosowanie bani ruskiej. O liczbach i ich znaczeniu napiszę później.

Z nie tworzeniem kształtu z materii juwenilnej wiąże się zadziwiające upodobanie do bezkształtności. W ostatnich latach trochę firm – większych i mniejszych – zmieniło swoje loga, bazując (lub nie) na starych wzorach. Tam, gdzie zmienił się kształt logo, przybrał on formę bardziej niekształtną, kleksowatą, pozbawioną ostrych kątów. Powszechnie widocznym przykładem jest logo Poczty Polskiej. Źle obszedł się ze starym wzorem Citroën. Inny przykład: Emalia Olkusz. Jakoś nie zaobserwowałam tendencji przeciwnej – większego ukształtowania symbolu.

Na razie tyle. Cdn.

Rak i okolice

Posted in: Ciepło i Ogrody- Maj 04, 2018 Możliwość komentowania Rak i okolice została wyłączona

W sierpniu 2011, fot. LH

Rakiem będę nazywać wszystkie złośliwe nowotwory, polegające na niekontrolowanym rozroście komórek ciała, niezależnie od pochodzenia tych komórek. Czyli – zastosuję określenie potoczne, a nie – medyczne. Nowotwory złośliwe pojawiają się coraz częściej. Wiele jest prób wyjaśnienia, dlaczego powstają; przyczyn szuka się w czynnikach środowiska lub w dziedziczności.. Czasem mówi się, że rak jest chorobą duszy. Medycyna ostatecznie jednak nie wyjaśnia, skąd bierze się taka reakcja organizmu – niekontrolowane, dziarskie mnożenie się komórek ciała, bez ich różnicowania się.

Problem jest bardzo ciekawy dla metafizyka. O raku pisałam już ponad dwa lata temu, w początkach marca 2016, skupiając się na dolnej granicy energetyczno-informacyjnej dla materii żywej – na progu. Nie będę na razie dalej rozważać „progowości” nowotworów i przyczyn ich powstawania, związanych z progiem (brak hormonu tarczycy T3). Istotnie, nie wszystkie z tamtych treści potwierdziłabym dziś. Raka tworzy materia biała (o kolorze radiestezyjnym białym), ale żywa, nie – martwa, choć jest to dziwna żywość. Jej nienormalne i niekontrolowane mnożenie się jest wynikiem specyficznego cyklu obiegu informacji. Od tego zacznę.

Kilkakrotnie pisałam, że początek każdego obiegu informacji w świecie materii stanowi biała materia juwenilna, biała informacja o cechach silnie skupiających. Energia informacji takiej materii jest nieco większa od zera, zero jest limesem (materia niemal sterylna). To energia startu, wydech, od którego zaczyna się życie w materii. Materia ta ma jednak potencjał stania się wszystkim i dzieje się tak w dalszym procesie tworzenia kształtu (kształt opisuje kolor radiestezyjny czerwony). Tworzenie kształtu to – po przetłumaczeniu z języka metafizycznego na biologiczny – proces wzrostu i różnicowania się komórek, jedno i drugie. Kontrolę tego procesu umożliwia rozpraszanie kształtu (pokazuje to niebieski radiestezyjny o cechach skupiających); w języku biologii: obumieranie komórek. To podstawowy proces powstawania materii żywej, metafizycznie ujmując: biało-czerwony w obecności niebieskiego. Jest cyklem tworzenia w obiegu energii informacji u dzieci, organizmów, gdzie dominuje skupianie energii informacji (wzrost i rozwój ciała). U dorosłych jest bazą dla dalszych przekształceń energii informacji i tworzenia tzw. kształtu życia, żywiącej ciało dorosłe (takie, gdzie występuje równowaga pomiędzy skupianiem a rozpraszaniem) energii informacji.

Rak jest białą materią juwenilną, która nie tworzy kształtu – skupiającego czerwonego koloru radiestezyjnego. To zimna, bardzo niskoenergetyczna materia. Powstaje w sytuacji, gdy kolor niebieski ma cechy rozpraszające. Jest to równoznaczne z odmową rozpraszania kształtu, odmową kontroli. Czyli – zatrzymaniem cyklu obiegu informacji. Dlaczego tak się dzieje? Dwie przyczyny przychodzą mi na myśl. Jedna związana jest z działaniem duszy (nie jej chorobą), zapewne w dużej mierze nie uświadamianym: „niech będzie jak było”, „nie chcę zmian”, chcę być wiecznie młody”. Np. w urządzaniu ogrodów objawia się jako dominujące pożądanie nasadzeń roślin iglastych, słabo podlegających zmianom w ciągu roku, zielonych także zimą (tuje niemal pod każdym płotem). Druga przyczyna leży w sterylizacji życia. Powszechność antybiotykoterapii jest – moim zdaniem – silnie skorelowana z rozpowszechnieniem raka. Antybiotyki pokazują taką samą informację jak rak, dodatkowo – rozpraszają kształt życia.

Z tematem tym wiąże się jeszcze parę ciekawych ustaleń, będę go wkrótce kontynuować.

TROPOS w akcji

Posted in: Ciepło i Ogrody- Kwi 12, 2018 Możliwość komentowania TROPOS w akcji została wyłączona

Kamienie węgielne, fot. LH 04.2018

Zaprzyjaźnione małżeństwo poprosiło mnie ostatnio o poradę w sprawie, która może być przykładem działania w ramach przedsięwzięcia TROPOS. Doradztwo metafizyczne wykonywane przez architekta krajobrazu, czyli – diagnoza i rozwiązanie problemu na podstawie rozpoznania energii informacji w krajobrazie i przeanalizowania cykli obiegu informacji. Znajomi od kilku (dwóch – trzech) lat wynajmują kawałek łąki nad jeziorem, gdzie spędzają całe lato w przyczepie kempingowej, do której zamontowany jest namiot-przedsionek. Wczesnym latem mają krótkotrwały, ale duży kłopot z rójką mrówek, przez kilka dni nalatujących chmarą i obsiadających ich „domostwo”. Natomiast pod koniec lata w namiocie częste są wizyty lisów.

Diagnoza: Zwierzęta traktują nową osadę jak teren otwarty, którym była jeszcze niedawno. Ludzie, zajmując kawałek obszaru, nie oznakowali go energetyczno-informacyjnie: „Tu jest dom, dla ludzi”. Podobny (i nie tylko taki!) kłopot związany jest z wieloma nowymi osiedlami, stałą zabudową. Przy czym dotyczy nie tylko zachowania się zwierząt. Rozpoznawałam jakiś czas temu do projektu zieleni młode osiedle, które wybudowano na terenach szlaków astralnych, gdzie potencjalnym problemem mogą być wędrówki dusz ludzi umarłych, pozostałych w czasie. Ale o tym napiszę kiedy indziej.

Wracając do rozważanego przykładu: lokalizacja letniska jest dobra dla użytkowników, jedynie jego część mieszkalna wymaga oznakowania – wytyczenia granic, czytelnych z poziomu metafizycznego (tj. odpowiedniej energii informacji). Można tu zastosować rozwiązanie, znane w tradycyjnym budownictwie wiejskim – kamienie węgielne, w tym przypadku ułożone na granicy przyczepy z namiotem. Odpowiedniego kształtu i różnej wielkości kamienie w narożnikach budynku, pod podwaliną (ale częściowo widoczne) nie miały za zadanie „odpromieniowywać” czegokolwiek. Oznakowywały granice domu. Chałupie na ogół towarzyszyły jabłonie, spełniając podobną funkcję. Na letnisku można posadzić przy przyczepie odpowiednio dobraną odmianę jabłoni ozdobnej.

PS Na zdjęciu pokazuję przykłady kamieni węgielnych i ich ułożenie względem ścian budynku (brązowa linia). Kamienie nie mogą być płaskie lub wklęsłe, muszą być grube – sprawiać wrażenie masywnych, odpowiednio do swojej wielkości.

Światło i Witelo raz jeszcze

Posted in: Ciepło i Ogrody- Mar 12, 2018 Możliwość komentowania Światło i Witelo raz jeszcze została wyłączona

Usługi doradztwa metafizycznego TROPOS

Nawiązuję do wpisu z sierpnia 2017, koncepcji średniowiecznego uczonego Witelona, który zajmował się naturą światła. Bazuję na wspomnianym w tamtym wpisie artykule z „Uranii”; kontynuuję rozważania, wychodząc od ustaleń Witelona. Jego rozróżnienie światła na boskie i cielesne nieźle wpisuje się w moje rozpoznania, dotyczące tworzenia się świata w chwili.

Witelo: niedostępne bezpośredniemu poznaniu zmysłowemu światło boskie przynosi światu materialnemu bytowanie, pojmowanie (zrozumienie) i życie (żywienie). Nie zgadzam się jedynie z Witelonem, że życie (żywienie) jest właściwością tego światła; jest ono cechą jedi, działających w późniejszym etapie chwili. Światło boskie pojawia się wraz z założeniem oparcia oscylacji czasu w osi Wszechświata (w strumieniu energii informacji, w którym tworzą się światy). Jest ono otwartym środowiskiem, gotowym do stawania się świata, gdzie energia i informacja są rozdzielone i formują powierzchnię czasu. Tym samym światło boskie umożliwia bytowanie – bycie świata. Jest także nośnikiem informacji z osi Wszechświata, zatem daje zrozumienie. Witelo: światło cielesne nadaje materii właściwości geometryczne – ustala jej rozciągłość, tworząc świat możliwy do poznania za pomocą zmysłów. I ja tak uważam. Światło cielesne pozwala na pokazanie się materii, ujawnia informację ŚWIAT rozumnym użytkownikom tego świata. W części odpowiada temu, co określane jest w fizyce jako „pole elektromagnetyczne”. Do tego dochodzi „sitko” – macierz, nadająca materii rozdzielczość, umożliwiającą uzyskanie obrazu. Jako kolejny etap stawania się świata w chwili, światło cielesne tworzy się w wyniku digitalizacji (rasteryzacji) światła boskiego. Jest zebranym obrazem światła i formuje powierzchnię świata, gdzie wytyczone są limesy, oddzielające światło od mroku (por. wpis z 14.12.2017). Światło boskie jest rzeczywiste, światło cielesne – jako obraz – jest pozorne.

Muszę wycofać się z niektórych stwierdzeń. Nie ma biegnącego czasu i rozróżnienia: czas stojący i biegnący. Chwila składa się z segmentów z procesami zwiniętymi – bez obserwowanego ruchu, ale to, co uważamy za bieg czasu (segment chwili, gdzie obserwujemy ruch), jest ruchem, związanym z nagrywaniem sceny filmu ŚWIAT. Wyobrażam to sobie jako płaszczyznę energii informacji, przesuwającą się wzdłuż osi chwili – mostu sekundowego. Ta płaszczyzna to jedi, sukienka właśnie uszyta, do wykorzystania (metafora odnosi się do wpisu z 18.08.2017). Most sekundowy, jako „trasa kamery” jest jednocześnie szlakiem dostawy informacji o świecie z osi Wszechświata. Przesuwająca się płaszczyzna jedi daje wrażenie przestrzeni, mierzalność geometrii materii zapewnia natomiast zasada fotogrametryczna (por. wpis z 29.01.2018). Co do granic przestrzeni i jej właściwości oraz co mierzy sekunda – o tym potem..

PS Przedsięwzięcie TROPOS to pomysł na doradztwo, głównie w zakresie zagospodarowania przestrzeni, łączące moje doświadczenia jako architekta krajobrazu i projektanta oraz metafizyczne rozpoznania własności terenu, cykli energetycznych, itp. Potrzebuję wsparcia w zakresie marketingu, bo moje zdolności w tym zakresie są równe zeru oraz mecenatu, bo w materii nie da się żyć bez dostawy materii. Greckie słowo „tropos” znaczy „zwrot”. Chodzi o „wypłacenie się” wszystkich moich umiejętności twórczych i myślenia.