Żelazne niebo

Posted in: Ciepło i Ogrody- Paź 02, 2020 Możliwość komentowania Żelazne niebo została wyłączona

Rozcięty niż, 24.04.2020, fot. LH

Strach pomyśleć, ile jeszcze świata i życia można zniszczyć z powodu pragnienia bezwzględnego, absolutnego bezpieczeństwa życia. Życia traktowanego raczej jako przeżycie, przetrwanie ciała, niż byt człowieka – istoty świadomej. Bezpieczeństwo postrzegane jest tu bardzo jednowymiarowo: uciekamy przed koronawirusem – plagą niszczącą życie, wrogiem niewidocznym, którego trzeba ujawnić; do tego służą testy. Testy jednak nie pokazują procesu chorobowego, wywołanego przez wirusa, a tylko człowiek chory, w którego ciele wirus namnaża się (co powoduje objawy choroby!) może zarazić innych ludzi. Pokazują odpad, wirusa wypalonego, już nie aktywnego. Oczywiście, wynik dodatni testu może zbiec się z obecnością choroby wirusowej (przypadek statystycznie możliwy).

Bezwzględność to z jednej strony nakaz strachu przed rzeczoną plagą, czyli – drugim człowiekiem, stanowiącym śmiertelne zagrożenie, a z drugiej strony – obowiązek stosowania się do pomysłów, których negatywne aspekty w ogóle nie są brane pod uwagę. Trochę – co prawda – mówi się o wyprodukowanym kryzysie gospodarczym, ale pomija całkowicie takie problemy zdrowotne, jak nieżyty dróg oddechowych, powodowane oddychaniem przez mniej lub bardziej brudne i mniej lub bardziej pylące szmaty; jak niedostateczne zaopatrzenie organizmu w tlen oraz nieskuteczne pozbywanie się dwutlenku węgla, co jest przyczyną rozmaitych kłopotów ciała (serca, mózgu, itd.). Głęboki demontaż relacji międzyludzkich, stygmatyzowanie, fale nienawiści w stosunku do ludzi o dodatnim wyniku testu, poczucie winy i zagubienia oraz zapaść kultury także nie są brane pod uwagę. Ale qrwa, wynikająca z użycia jedynie bardzo skupiającej i bardzo rozpraszającej energii czasu, ma potencjalnie dużo groźniejsze i daleko idące następstwa. Brak energii o cechach pośrednich, złotego środka, oznacza nieobecność lustra, pozwalającego istotom świadomym widzieć dalej, niż ciało i materia. Lustro w świecie jest niezbędne zwłaszcza dla najmłodszych dzieci (od poczęcia, czyli 19. dnia po zapłodnieniu), wtedy wita je świat kompletny. We wpisie o dzieciach podkreślałam, że dzieci nie dzielą świata tak, jak starsi, na materię i ducha, widzą całość świata. I nie potrafią same tworzyć lustra. Hiatus jednak eliminuje lustro, świat staje się kaleki, niekompletny i w takie warunki wchodzą najmłodsi ludzie. Obawiam się zatem, że pokolenie wielkiej qrwy światu będzie mało inteligentne, wręcz durne; zagubione.

Żelazne niebo. Metafora ta przyszła mi na myśl w trakcie czytania wierszy Paula Celana, choć poeta jej nie używa. Niebo usztywnione, ciężkie, nie pozwalające człowiekowi na wzrastanie, przytłaczające swoją materialnością; tak odbieram nastrój tych wierszy. Co do innych lektur, wpisujących się w obecną sytuację świata, ostatnio przeczytałam ponownie „Najdalszy brzeg”, trzecią część tetralogii Ziemiomorze, autorstwa Ursuli K. Le Guin. Bezwzględne pragnienie życia (do czego zaliczone jest także absolutne bezpieczeństwo) staje się przyczyną wyniszczającego świat zła. Fantasy? Jakby nie do końca, choć dekoracje są zgodne z cechami tego gatunku literackiego.. Cytat z wiersza Macieja Niemca jest dobrym podsumowaniem obecnej sytuacji na świecie: „Obrona przed śmiercią działa tak sprawnie, /Że staje się obroną także przed życiem.”

Wpis ilustruje rozcięty niż atmosferyczny; tak sobie określiłam tegoroczne, kwietniowe układy niskiego ciśnienia nie niosące deszczu. Wygląd chmur sugerował występowanie inwersji temperatur, nie pozwalających na odpowiedni rozwój i zróżnicowanie chmur. Deszcz przynoszą jedynie chmury niejednorodne, wodno-lodowe. Żelazne niebo..

Książki, do których nawiązuję w tekście:

Zofia Kaczorowska: Pogoda i klimat, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1986

Paul Celan: Psalm i inne wiersze, przekład Ryszarda Krynickiego i Stanisława Jerzego Leca (1 wiersz), Wydawnictwo a5, Kraków 2013

Ursula K. Le Guin: Najdalszy brzeg, przekład Jacka Kozerskiego, Phantom Press International, Gdańsk 1991

Maciej Niemiec: Stan nasycenia, Zeszyty Literackie, Warszawa 2012; cytat z wiersza „A później umrzeć na zawał w nowojorskiej taksówce..”

Comments are closed.