Duch czy maszyna?

Posted in: Ciepło i Ogrody- maj 04, 2017 Komentarze są wyłączone

10 kwietnia 2017, fot. LH

Mając hipsterskie upodobanie do chodzenia pod prąd i nieograniczoną ciekawość świata, doszłam do oglądu, który pokazuje, że rzeczywistość ma naturę jednorodnie duchową. Jednak napór treści materialistycznych, podbudowanych autorytetem nauki, powoduje, że czasem muszę sobie ten ogląd jeszcze raz uzasadnić – upewnić się, że mam rację widząc to, co widzę. Przy czym, pojęcie „rzeczywiste” przyjmuję jak w metafizyce, jako coś, co jest (byt, prawda).

W początkach moich rozważań metafizycznych, ładną dekadę temu, uznałam, że najlepiej jest zacząć rozpoznawać rzeczywistość od siebie. JA muszę pasować do mojego poczucia adekwatności opinii o świecie z codziennym doświadczeniem. Nadal tak uważam. Zatem – istota duchowa (dusza), czy maszyna, mechanizm, dzieło przypadku ewolucyjnego i nie mniej ponurej walki o byt? Pogląd, że Ja to ciało, świadomość (dusza) = mózg jest, jak sądzę, bardzo rozpowszechniona, także wśród ludzi religijnych. Ale Ja myślę, że myślałam (o czymś); przekraczam tym samym TERAZ, obecny moment, wchodzę w przeszłość nie sięgając do zgromadzonych danych, lecz do czynności, które doprowadziły do gromadzenia danych. Komputer tak nie działa. Śniłam i we śnie uzyskałam informację o tym, co się wydarzy dziesięć lat później. Najlepsza obróbka danych z maszyny nie ma takich możliwości wycelowania w przyszłość.

Uff.. Mogę pracować dalej; serio i trochę żartem;)

Comments are closed.